Dąbrowa Górnicza to jedno z największych miast Zagłębia i rynek z wyraźnym własnym charakterem. Z jednej strony przemysł, który przez lata budował miasto. Z drugiej rosnąca liczba małych firm usługowych, handlowych i rekreacyjnych, także tych związanych z Pogorią, która latem przyciąga ludzi z całej aglomeracji. Do tego rozległe dzielnice, od Gołonoga i Redenu po Ząbkowice i Strzemieszyce, z których każda ma swoich klientów i swoich lokalnych fachowców.
Firmy z Dąbrowy konkurują nie tylko między sobą, ale też z firmami z Sosnowca, Będzina i Katowic. Klient, który wpisuje w Google usługę z nazwą miasta, porównuje kilka stron w ciągu minuty. Wygrywa ta, która od razu pokazuje, co firma robi, gdzie działa i jak się z nią skontaktować, a nie ta z najdłuższą historią.
Nie jestem z Dąbrowy. Mieszkam w gminie Pszczyna i pracuję zdalnie, tak samo jak z klientami z Tychów czy Żor. W praktyce odległość nie ma znaczenia: rozmawiamy online, podgląd strony widzisz na bieżąco, a za wszystko odpowiada jedna osoba.








